piątek, 8 lutego 2013

Esperanza i jej święci


„Esperanza i jej święci” (hiszp. Santitos) to tytuł napisanej w roku 1998, a wydanej w języku polskim w roku 2006, powieści Marii Amparo Escandon , urodzonej w 1957 pisarki pochodzenia meksykańskiego.  

Główną bohaterką jest Esperanza Diaz, trzydziestopięcioletnia wdowa mieszkająca wraz z krawcową Soledad oraz swą córką, Blanką. Blanka nagle zapada na nieznaną chorobę, skutkiem czego umiera, jednak Esperanza nie jest w stanie przyjąć jej śmierci do wiadomości, dlatego też, zrozpaczona, zabierając tekturowe pudełko z figurkami świętych, wyrusza na poszukiwania, jej zdaniem ciągle żyjącej córki. Bohaterka tuła się po świecie kierowana jedynie nadzieją, w związku z czym przyjmuje każdą posadę pozwalającą jej na utrzymanie się i kontynuowanie poszukiwań. W tenże sposób, Esperanza trafia do pracy w domu publicznym, którą uprawia w dość niekonwencjonalny sposób. Po drodze Diaz znajduje miłość w postaci zamaskowanego mężczyzny.

Język prezentowany w powyższej pozycji jest bardzo lekki, przez co adekwatny co do charakteru głównej bohaterki,  jednak niezbyt rozwinięte słownictwo dodaje jedynie uroku, w niczym nie ujmując akcji ani atmosferze „Esperanzy”.

Powieść ta napisana jest lekkim stylem kojarzącym się z telenowelami, bije z niej ciepły klimat krajów latynoamerykańskich i pełna naiwności mądrość życiowa prostych ludzi.  Doskonale przenosi w świat prostych wartości i jasnych celów, co stanowi bardzo przyjemne  oderwanie się od rzeczywistości dla osób uwięzionych w pułapkach podwójnej moralności i poczuciu bezsensu życiowego. Esperanza pokazuje, co jest najważniejsze, a przede wszystkim  udowadnia, że nawet w najgorszej sytuacji nie można tracić nadziei, gdyż tylko ona potrafi czasem pomóc w zmaganiach z nierzadko ciężką codziennością.  Prosty sposób myślenia głównej bohaterki pomaga spojrzeć na rzeczywistość ze zdrowym dystansem, zaś sama powieść przez swój lekki styl stanowi doskonałą lekturę na samotne popołudnia. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?