niedziela, 10 lutego 2013

Obcy


Taichi Ishizaka, pseudonim artystyczny Taichi Yamada, to urodzony w 1934 roku w Asakusa w Tokio, japoński  scenarzysta oraz pisarz.  Jedną z trzech napisanych przez niego powieści są, wydani po raz pierwszy w roku 1987 i w tymże roku nagrodzeni  nagrodą Yamamoto Shugoro,  „Obcy” (tytuł oryginału „Ijintachi to no natsu” ),  które to dzieło w tłumaczeniu polskim wydano w roku 2006. W 1988 roku na podstawie „Obcych” powstał również reżyserowany przez Obayashi Nobuhiko film.

Główny bohater, znużony swym życiem mężczyzna w średnim wieku, odwiedzając dzielnicę w której dorastał spotyka parę do złudzenia przypominającą jego nieżyjących od dłuższego czasu rodziców. Wiedziony ciekawością i sentymentem zaczyna regularnie się z nimi spotykać, przy czym, odwiedziny początkowo dające mu młodzieńczą wręcz energię, z dnia na dzień zaczynają zmieniać go w istotę wycieńczoną i nieobecną, przypominającą zjawę. Odwiedzająca go od niedługiego czasu sąsiadka, widząc jego zmieniający się stan psychofizyczny, próbuje wywrzeć na nim wpływ, czy jednak jej się uda, pozostaje pytaniem fundamentalnym podczas lektury powyższej powieści.

Styl „Obcych” jest dynamiczny, kojarzy mi się ze stereotypowym wręcz, azjatyckim stylem pisania, jednak jest to jedynie moje, nie opierające się na większym doświadczeniu, wyczucie. Wydarzenia rozgrywają się szybko, zaś początkowo wydające się przestojem w akcji wizyty sąsiadki prędko okazują się być istotną częścią głównego wątku.   Słownictwo jest raczej przeciętne pod względem zasobu, zresztą bogatsze w tej konkretnej sytuacji nie jest potrzebne, ponieważ w dużej mierze dzięki prostocie leksykalnej całą uwagę można skupić na  wstępnie bardzo pokrętnej akcji, której początkowe, nawarstwione niejasności wyjaśniają się, spadając swą oczywistością na czytelnika w jednym momencie.

Jest to powieść w klimacie bliskim horrorom,  więc lepiej nie decydować się na czytanie jej do snu, szczególnie, iż bardzo pobudza ona wyobraźnię, która raz poruszona, nie pozwala uśpić się przez dość długi czas kilku dni. O powieści tej można zapomnieć, lecz jej klimat towarzyszy myślom przez co najmniej parę nocy.  Zdecydowanie nie żałuję decyzji o przeczytaniu „Obcych”.

Kto jest tytułowym „Obcym”? Główny bohater, jego rodzice, sąsiadka, wszyscy, czy może nikt z powyższych? Odpowiedzi na to pytanie nie udzieli nam książka, ponieważ w niej obcym jest zarazem każdy, jak i nikt z wyżej wymienionych, jednak warto podjąć wyzwanie, jakie rzuca tytuł. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?