wtorek, 26 marca 2013

Historyk

Elizabeth Kostova ( z domu Johnson) to urodzona w 1964 roku w New London w Connecticut amerykańska pisarka. Jest ona absolwentką Yale University, gdzie uzyskała licencjat z literatury i kultury brytyjskiej, zaś na uniwersytecie Michigan zdobyła stopień magistra pisarstwa kreatywnego (tam również "Historyk" został nagrodzony w kategorii powieści w trakcie pisania <Novel-in-Progress>) Pierwszą jej powieścią był wydany w 2005 roku "Historyk", w 2010 roku wydała zaś swą drugą powieść pt."Łabędź i złodzieje".

Akcja powieści rozpoczyna się w momencie gdy młoda Amerykanka mieszkająca w Europie znajduje średniowieczną książkę i plik listów zaadresowanych "do Mojego Drogiego i Nieszczęsnego Następcy", który to moment ma całkowicie odmienić jej życie. Za pomocą tych materiałów rusza ona tropem Vlada Tepesa (Draculi). By rozwikłać tajemnicę, udaje się w podróż do krainy demonicznego władcy, przy okazji zdobywając szerokie informacje na temat przeszłości swojej rodziny, w tym o ojcu, zaginionej matce i przepadłym bez wieści dziadku. Podczas cokolwiek pasjonującej podróży od Stambułu aż po południe Francji wikła się w duży spisek, odkrywa to, czego przed nią szukały pokolenia naukowców.  Poszukiwania okazują się owocne, ale czy służy to szczęśliwemu końcowi, o tym należy przekonać się samodzielnie.


Powieść ta łączy współczesność i przeszłość, zawiera również elementy folkloru Bułgarii. Nadmienić należy, iż do jej napisania autorka sumiennie przygotowywała się przez 10 lat, rzetelnie sprawdzając fakty historyczne oraz poznając klimat opisanych w niej miejsc dzięki wielu odbytym podróżom. W trakcie pracy nad powieścią zasięgała rad swego męża (pochodzenia bułgarskiego) oraz jego rodziny. "Historyk" jest dużą, zarówno objętościowo, jak i pod względem akcji, powieścią, napisaną porywającym, "soczystym" stylem. Dużą rolę pełni tu tło, główna bohaterka stanowi właściwie narzędzie do rozwikłania intrygi, jednak jej postać jest dobrze odmalowana, dzięki czemu łatwo można sobie ją wyobrazić. Osobiście największy urok miały dla mnie dokładnie opisane elementy kultury i folkloru bliskowschodniego, jest to część powieści na którą warto zwrócić uwagę.

"Historyk" rozpoczyna się obiecująco i nie zawodzi oczekiwań czytelnika, jest to powieść, której przeczytanie daje satysfakcję, jednak ze względu na jej kilkuset stronicową objętość i szybką akcję, najlepiej czytać ją podczas urlopu/wakacji/długiego weekendu, gdyż przerywanie tej konkretnej lektury bardzo jej szkodzi, powodując zgubienie się w akcji i utratę wyjątkowego klimatu przeplatającego czasy przeszłe z obecnymi. Oczywiście polecam! :)






piątek, 22 marca 2013

Wyspa skazańców


Denis Lehane to pisarz i scenarzysta urodzony 4 sierpnia 1965 w Dorchester w Bostonie. Najbardziej znany jest z wydanej w 2001 roku (następnie w 2003 zekranizowanej przez Clinta Eastwooda) powieści „Rzeka Tajemnic”, jednak  w ciągu ostatnich lat za sprawą ekranizacji (Martin Scorsese w 2010 roku) popularna stała się również jego druga powieść „Wyspa skazańców”(„Shutter Island”), wydawana również pod tytułem „Wyspa tajemnic”.

Jest to książka z pogranicza kryminału, thrillera psychologicznego i dramatu, jednak jakakolwiek klasyfikacja w tym wypadku raczej szkodzi niż pomaga.

Akcja powieści rozgrywa się w roku 1954 na wyspie Zatoki Bostońskiej na której znajduje się szpital psychiatryczny dla obłąkanych przestępców. Pewnego razu niespodziewanie, zostawiając jedynie zaszyfrowaną wiadomość, znika z niego zamieszkująca pokój o zakratowanych oknach,  pacjentka. W związku z tak tajemniczą sprawą do akcji zaangażowana zostaje dwójka szeryfów federalnych- Teddy i Chuck, jednak niedługo po ich przybyciu ma miejsce atak huraganu w wyniku którego wyspa traci jakąkolwiek łączność ze światem. W takich właśnie warunkach przyjdzie partnerom rozwiązywać zagadkę zniknięcia kobiety, która sama w sobie okaże się być jedynie częścią większej intrygi o jakiej znaczeniu nawet nie śnili.

Książka ta jest napisana zgodnie z Hitchcock’owską zasadą tworzenia filmów: na początku trzęsienie ziemi, a potem akcja narasta. Już od pierwszej strony „Wyspa” urzeka swoim niepowtarzalnym, acz niepokojącym klimatem i wrażenie to potęguje się w miarę rozwoju akcji.  Z każdą stroną co raz mocniej identyfikuję się z głównym bohaterem, zaś malowniczo oddana osobowość (wszak ta wyspa żyje) flory potęguje wrażenie niemocy. Nic nie jest tu takim jak się wydaje, zaś samo zakończenie jest na tyle niejednoznaczne, że pozwala na dowolną interpretację znaczenia, których ilość, włączając szczegóły, jest nieskończona. Powyższa powieść nikogo nie pozostawi obojętnym, ponieważ oprócz ekscytującego finału porusza również wiele istotnych społecznie kwestii. Jest to pozycja lekka, ale ambitna, stanowiąca doskonałe połączenie dobrej rozrywki i skłaniającego do refleksji, a może i dyskusji, artykułu. Pisana przyjemnym dla czytelnika piórem zgrabnie miesza swoje warstwy znaczeniowe. Rozrywka najlepszego sortu i jedna z najciekawszych książek jakie miałam okazję czytać. Warto się  z nią zapoznać, gdyż nie będzie to czas stracony.



wtorek, 19 marca 2013

Rovdyr!

Ragnhild Nilsen (Grodal) to urodzona 6 marca 1958 roku norweska pisarka, dramaturg, pedagog i wykładowca, jest autorką między innymi powieści pod tytułem "Bestia!"(oryg. "Rovdyr"!) wydanej w 2003 roku.

"Bestia" jest thrillerem psychologicznym opierającym się na ciekawym rozwiązaniu stylistycznym jakim jest połączenie rozdziałów książki z wykładami na temat psychologii w formie naprzemiennych, pozornie nie mających na siebie wpływu części, które jednak dobrze się uzupełniają, by w 2/3 długości książki ujawnić w pełni swój sens.

Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Torhild uczęszczająca do starej willi potocznie zwanej Mokradłem, by na znajdującym się tam fortepianie ćwiczyć swoje umiejętności muzyczne. Początkowo jest ona zachwycona możliwością ćwiczenia w tak odosobnionym, a co za tym idzie spokojnym miejscu w którym, dzięki samotności będzie mogła w pełni skupić się na muzyce, jednak już pierwszego dnia jej podejście zmienia się za sprawą dostrzeganych przez nią niepokojących zdarzeń takich jak "ożywanie" obrazu czy pojawianie się znikąd kamieni runicznych. Zaistniałe sytuacje napawają Torhild lękiem, który stara się przezwyciężyć czy to z pomocą terapeuty, czy swojej przyjaciółki imieniem Lisa, jednak w ostatecznym starciu Torhild musi stanąć sam na sam ze swoimi lękami. Waga pozornie nieistotnych z początku wydarzeń stopniowo narasta, by w pewnym momencie doprowadzić do bezsensownej tragedii (choć czy tragedia może mieć sens?), której jednak nie dało się uniknąć.

Jest to powieść o odkrywaniu swojej tożsamości towarzyszącemu dorastaniu, ale w żadnym wypadku nie można sprowadzić jej do miana "nastoletniego czytadła". Łączy bardzo dobrze dramat z kryminałem i powieścią psychologiczną, gdzie niemałe znaczenia ma również przyroda, stanowiąca tutaj bardzo żywe, często nadające ton, tło do rozgrywających się wydarzeń. Powieść porusza relacje między rówieśnikami, rodziną, aspekt pierwszych związków, jednak bez przesładzania ani zbytniej przesady. Akcja jest dobrze poprowadzona, zaś "przerywnik" w postaci wykładni teorii psychologicznych opracowano nieźle, można dzięki niemu zainteresować się tematyką psychologi samej w sobie. Reasumując, książka ta jest zdecydowanie warta przeczytania i ląduje na mojej półce z oceną 8/10.

PS.Tytuł posta w oryginale, ponieważ nie mogłam się oprzeć urokowi tego słowa.