sobota, 27 kwietnia 2013

Grabarz lalek

Petra Hammersfahr to urodzona 10 maja 1951 w Titz pod Duren niemiecka pisarka i scenarzystka pisząca głównie powieści kryminalne i thrillery. Debiutowała opowiadaniem opublikowanym w 1989 roku na łamach Playboya, zaś w 1991 roku ukazała się jej pierwsza powieść zatytułowana "Wer zweimal lebt, ist nicht unsterblich". W przekładzie na język polski ukazały się jej cztery powieści: "Grzesznica", "Matka"(obie wydane w roku 2004), "Szefowa"(2006) oraz "Grabarz lalek" wydany w roku 2005 nakładem wydawnictwa Bellona. Autorka słynie z zawierania w swych dziełach psychologicznych analiz sylwetek bohaterów, które zgrabnie łączy z intrygą kryminalną. Jest to jedna z najpopularniejszych w Niemczech autorka powieści o tejże tematyce. 

"Grabarz lalek" to powieść opowiedziana z perspektywy komisarz Brigitte Halinger prowadzącej dochodzenie w sprawie niewyjaśnionych okoliczności śmierci trzech dziewcząt na niemieckiej prowincji w 1995 roku. Z biegiem czasu wychodzi na jaw, iż zaginęło aż pięć młodych osób, jednak nie zdradzę w jakich okolicznościach ukaże się ta prawda. Istotne, iż głównym podejrzanym jest w znacznym stopniu upośledzony, 22 letni Benjamin Schloesser, chłopak, z którym potrafią komunikować się jedynie trzy osoby: jego matka, młodsza siostra oraz adwokat Heinz Lukka. Młody człowiek o wielkim ciele oraz równie potężnej sile nad którymi nie potrafi panować jest początkowo uważany za łagodnego jak baranek, jednak w jego wypadku nie trzeba złych chęci by doprowadzić do najgorszego. Czy sąsiedzi osądzili słusznie czy może jednak zbytnio pospieszyli się z wydawaniem wyroku? 

Ben to długo wyczekiwany syn Trude i Jakoba Schloesserów, późne dziecko mające z założenia odziedziczyć rodzinny majątek i sprawnie zarządzać gospodarstwem rolnym. Niestety, już w drugim roku życia okazało się, że Benjamin nie jest podobny do innych dzieci, zaś z wiekiem nierówności owe jedynie się pogłębiały. Kierowana ambicjami i matczyną miłością Trude, wychodząc z założenia, iż jest w stanie nauczyć Bena codziennego funkcjonowania, nie pozwoliła oddać swego jedynego, wymarzonego syna do ośrodka rehabilitacyjnego, co niestety nie przysłużyło się ani matce, ani jej potomkowi. Ben jest człowiekiem który nie potrafi udawać, przez co każde swoje przeżycie wyraża jednym z kilku znanych mu słów i naśladowaniem podpatrzonych zachowań.Wystarczy jeden, niespodziewany bodziec, by zacząć łańcuch tragicznych, nie mających żadnych granic wypadków.

"Wsie rządzą się swoimi prawami. Wiele się na nich dzieje, ale nic nie wychodzi na zewnątrz. Zmowa milczenia ma tu długą tradycję. Każdy wie, jakie brudy pierze się za płotem, u sąsiada. Często pomaga się sąsiadowi w praniu tych brudów. Na koniec sąsiad poklepuje sąsiada po ramieniu mówiąc porozumiewawczo: I po sprawie, nie ma o czym gadać. Jemu nie można było tego powiedzieć. I tak by nie zrozumiał. Tak jak nikt nie rozumiał jego."

Powieść ta jest napisana żywym, prostym językiem doskonale oddającym charakter poszczególnych postaci oraz klimat panujący w małym, zamkniętym społeczeństwie. Trzyma w napięciu od prologu aż do ostatniej strony, choć w tym miejscu pokuszę się o stwierdzenie, że wątek dochodzeniowy nie jest tu najważniejszy w przeciwieństwie. Sedno książki stanowi w tym wypadku psychologiczny zarys przyczynowo-skutkowy bardzo dobrze ukazujący sedno zachodzących w okolicy zjawisk. Relatywizm moralny leje się z każdej strony, co pobudza czytelnika do wyrobienia sobie własnego zdania. Z pewnością nie jest to powieść, która pozostawia obojętnym. W moim wypadku ta przypadkowo zauważona książka będąca połączeniem thrilleru psychologicznego i kryminału okazała się być idealnym wyborem na popołudnie, podczas którego wręcz nie byłam w stanie oderwać się od lektury. Moim zdaniem "Grabarz lalek" jest naprawdę dużym zaskoczeniem jeśli zestawić moje oczekiwania w stosunku do niego ze stanem faktycznym. Warto przeczytać tę powieść, nawet jeśli nie jest się zwolennikiem kryminałów, gdyż tu, jak pisałam, większe znaczenie mają portrety psychologiczne fascynujących osobowości ukrytych w szarych ścianach prowincji. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?