sobota, 24 maja 2014

Wola/Wiara

Nie wierzę w brak możliwości. Nie wierzę w częstokroć powtarzane "nie mogę". Wierzę w "chcę" oraz "nie chcę". Od woli zależy wszystko, dlaczego więc tak łatwo unikamy decyzji poprzez argumentowanie niechęci brakiem możliwości? Oddzielmy te dwie kwestie. Możliwości zawsze jakieś są, tylko my nie chcemy. Boimy się, uciekamy, cofamy się, tłumacząc taki stan oklepanym "nie mogę".

Skończmy z tym. Otóż możesz. Ja mogę. Możemy. Najwyraźniej nie chcesz. Nie chcę. Nie chcemy. Zawsze jednak możemy. Możesz i umiesz, tylko nie chcesz. Nie ma nic złego w braku chęci, jednak nazywajmy rzeczy po imieniu, ponieważ w innym wypadku możemy dojść do zatrważających wniosków, które najlepiej zobrazujemy indywidualnie w swych umysłach.

Kto chce, ten umie, a, że może... Sytuacja jest jasna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?