piątek, 8 czerwca 2012

31 VIII '11

Girlandy pajęczyn okalają twarz
chwilowo nieruchomą
Pulsują jakby nigdy nie miały przestać
Za chwilę przylgną jak glon do skały
Wtopią się w twarz szarosrebrną nicią
Pokryją patyną wspomnienia
i zostawią tylko szarość
i zapach niewietrzonych pokoi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?