sobota, 26 października 2013

The 100 day song challenge: 3, 4, 5

Tak, ja i moja regularność. Cóż, w takim razie dziś zamieszczam 3 utwory. 


Dzień 3: Piosenka, która przypomina ci noc poza domem. 


Łzy: "Agnieszka"




Piosenka ta kojarzy mi się ze szkolnymi dyskotekami w podstawówce, wakacjami oraz spotkaniami ze znajomymi. Wieczorne spacery po parku, wygłupy, wspólne nocowanie, nocna wyprawa na cmentarz, słowem, wszystko, co wydaje się być wielce interesujące, gdy ma się 11-13 lat. Wiele dobrych wspomnień.




Dzień 4: Piosenka, którą pamiętasz, której słuchali Twoi rodzice

Queen: "Bohemian Rhapsody"




Tego zespołu nikomu nie trzeba przedstawiać, jego utwory były odtwarzane w moim  domu na przemian ze składankami Pink Floyd, Led Zeppelin i The Doors. Jeden z najpopularniejszych utworów w muzyce rozrywkowej, który szczerze uwielbiam, choć nie jestem już w stanie słuchać go tak często, jak kiedyś. Cóż, wszystko ma swoje granice, jednak sentyment oraz uznanie dla twórców pozostaje.


Dzień 5: Piosenka, którą lubią Twoi przyjaciele, ale nie ty. 

Tutaj bardzo ciężko mi coś wybrać, ponieważ jest wiele piosenek, które lubią moi poszczególni znajomi (a ja nie), ale mało takich, które lubiłby każdy z nich. Szczerze mówiąc o wiele łatwiej byłoby mi znaleźć coś, co lubię ja, ale nie oni XD. Decyzja ta nie będzie reprezentatywna, gdyż, jak mówiłam, takiej w tym wypadku podjąć nie umiem.

Bracia Figo Fagot: "Pisarz miłości"




Powiedzieć, że ten projekt muzyczny mi nie podchodzi to mało, "hejtuję" go całym swoim sercem. Uważam, że nie nadaje się nawet na żart, moim zdaniem jest kompletnie nieudany, niedopracowany, nie bez znaczenia jest również fakt, że najzwyczajniej w świecie nie jestem w stanie słuchać tego rodzaju muzyki. Moje uszy dosłownie krwawią.


Skończyłam nieprzyjemnym akcentem, wygląda to zbyt drastycznie, acz naprawdę, nie potrafię powiedzieć nic dobrego na temat powyższego zespołu.

3 komentarze:

  1. Haha, widzę, że i Ty jesteś dosyć nieregularna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie rzecz biorąc XD. Zawsze łatwiej mi się zabrać do pisania recenzji książek, ubrań bądź czegokolwiek innego, niż do takich cyklicznych rzeczy, ale jedną akcję wymagającą regularności udaje mi się realizować, chodzi u o czytanie jednej książki tygodniowo, acz wychodzi to może dlatego, że to czysta rozrywka porównywalna jedynie z kupowaniem butów i gorsetów za darmo XD

      Usuń
    2. Dokładnie tak :D Mam bardzo podobnie :D No, ale... to mam nam sprawiać przyjemność, nie musimy nic na siłę :D

      Usuń

Co o tym sądzisz?