piątek, 20 kwietnia 2012

Nie?

Nie przebiję głową muru, tak samo, jak nie zrobię grubego warkocza z moich cienkich włosów, ani nie kupię mieszkania na Montmartre. Zdecydowanie nie pozbędę się lęku wysokości, przydużych koszul i koszulek, ani wszystkiego, co daje mi przyjemną niepewność chwili. Nie usunę całkowicie moich wygórowanych planów, ani antytalentu do wyrażania emocji. Dalej jedynym kwiatkiem, którego nie zerwę będzie fiołek, a jedynym miejscem, którego nie odwiedzę, polskie góry. Nie określę się, będę udawać przed rodziną, nie przestanę wkurzać do żywego tych, na których mi zależy. Nie nauczę się chodzić w szpilkach ani grać na gitarze, nie zostawię po sobie żadnych pamiątek. Nie jestem i nie stanę się wyrozumiała, ani nie przestanę snuć historii alternatywnych.


Podobno mózg neguje słowo: "nie".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?