sobota, 31 sierpnia 2013

Podsumowanie miesiąca

Trochę poznanych ludzi, wakacje, kilka śmiesznych sytuacji, parę wyjść, rozsądna dawka nudy, atak lenistwa, przełamanie się stylizacyjne. Od bardzo dawna sympatyzowałam ze stylami alternatywnymi, jednak przez rozbudowywaniem mojego stylu blokowały mnie obawy typu: "co ludzie powiedzą", które za pomocą motywacji pewnej znanej mi osoby odeszły na dalszy plan, dzięki czemu, wakacje te pomogły mi nabyć trochę pewności siebie oraz dały mi możliwość wyrażania siebie strojem. Wreszcie czuję się jak ja i mam nadzieję, że stan ten zapoczątkuje sieć pożądanych zmian na lepsze.

To był dobry miesiąc i mimo kilku stresowych sytuacji nie żałuję niczego, co się wydarzyło. Już od dawna chciałam móc powiedzieć te słowa, tym przyjemniej, że wreszcie są one szczere. Cieszę się z sierpnia 2013, był dobry.

Utwierdza mnie w przekonaniu, że znajduje się jedynie, gdy się nie szuka.

Pozdrowienia od lubiącej absurdy mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?