wtorek, 18 grudnia 2012

Novum

1. Pewne wydarzenia sprawiły, że zainteresowałam się gorsetami i wszystkim co z nimi związane. Na razie dopiero zaczynam przygodę w tym temacie, więc ciągle się dokształcam pod względem technicznym i jakościowym. Powoli dowiaduję się na co opłaca się wydać więcej pieniędzy, a na czym oszczędzać. Możliwe, że w miarę poszerzania się mojej wiedzy na blogu pojawi się więcej postów na temat gorsetów. Na dzień dzisiejszy jedyną gorsetową prawdą uniwersalną znaną przeze mnie jest fakt, by nie dać się skusić atrakcyjnym wizualnie produktom marki corsets.uk ;). Staram się ciągle rozwijać, dopiero zaczynam wypracowywać własny styl.
Właśnie czekam na dostawę do domu chwalonego przez osoby, którym ufam pod tym względem, matowego underbusta z papercats. Można powiedzieć, że sprawiłam sobie spóźniony urodzinowy prezent ;).

2. Zmiany również w umiejętnościach domowych. Okazuje się, że umiem gotować tak, że nikt nie krzywi się z obrzydzenia. Czyli jest dobrze i byle do przodu.

3. Powróciłam do, zarzuconego pod wpływem mocnej krytyki, rysowania i z dnia na dzień widzę jakieś postępy. Jednak nie warto przywiązywać zbyt dużej wagi do słów postronnych, niezależnie od relacji jakie nas z nimi łączą.

4. Po mocnym załamaniu nerwowym zaczynam powoli odbijać się od dna. Możliwe, że to kwestia zbawiennej odległości od czynników destrukcyjnych. Oddalenie wychodzi mi na dobre, choć nie wiem, czy jeszcze nie jest za wcześnie na takie odważne teorie.


Pożyjemy (sic!), zobaczymy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?