sobota, 12 maja 2012

Pozytywka

Prosty ze mnie człowiek. Nie podkochuję się w aktorach, muzykach, ani innych Morrisonach, nie chcę (już) biegać z imprezy na imprezę, jeszcze jestem czarno-biała i mam ochotę taka zostać. Wzorami są dla mnie ludzie z mojego otoczenia, ideałem stałość w pozytywnym i codzienny spokój, Kraków w deszczu oraz poczucie bycia istotną w czyimś życiu. Jednym z najprzyjemniejszych dla mnie uczuć jest przełamywanie lęków wszelkiego rodzaju, ze świadomością, że jeśli coś jest tego warte, potrafię się przekonać. Ulubionym zajęciem poznawanie ludzi, każda nowa osoba zmienia mnie na swój sposób, przez co nigdy o nich nie zapominam, stają się niewielkim elementem mojej osoby. Nade wszystko cenię rzeczy, które nimi nie są. Ulotne wrażenia, muzykę, uczucia. Nie jestem poprawną emocjonalnie osobą, ale wystarczy  trafić raz, a dobrze i po mnie. Nie rezygnuję z raz uświadomionych sobie uczuć. bo tylko one potrafią ciągnąć mnie do przodu. Jestem kimś, kto nie potrafi normalnie funkcjonować bez pozytywnych emocji. Jeśli osiągnę stałość, będę najszczęśliwszą osobą pod słońcem, a jednocześnie nigdy nie wyzbędę się obawy przed utratą, co byłoby równoznaczne do pogodzenia się z nią. Wszystko, byle nie być samotną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?