poniedziałek, 28 marca 2016

Blitzkrieg

Jak będzie wyglądać wojna XXI wieku?
Wygrają ją bankierzy czy martwi?
Rozmyślania nad zbyt dużymi sprawami dobrze odrywają od codzienności, w której  walka ogranicza się do zdawania egzaminów, mimo nierzadko żenującego braku wiedzy. Mamienie oczu ułomnymi wizjami znaczenia, nadmierny kult życia. Podobno według mieszkańców Buthanu, by być szczęśliwym należy codziennie przez pięć minut myśleć o śmierci. Oswoić ją, traktować jako swoją towarzyszkę, która, mimo, że momentami niewidoczna, zawsze pląta się gdzieś z tyłu, nie pozwalając nam zbytnio się oddalić. Backup plan. Zawsze pod ręką, zawsze obok. W razie czego, możliwość wyjścia.
Gdy rzecz staje się bardziej dostępna, pragnienie jej jest proporcjonalnie mniejsze, ma to sens. Być może rozwiązaniem ciągot w kierunku destrukcji, jest oswojenie tegoż. Wytresowanie go, obrobienie, dopasowanie do siebie. Mając dobrze dopasowane buty, zapominamy, że mamy je na nogach i cieszymy się wycieczkami po ruinach. Dopasujmy więc śmierć do siebie tak dobrze, by móc o niej zapomnieć i w ciszy zwiedzać swoje własne zniszczone mniej i bardziej, zakamarki, pamiętając, że zawsze, z każdej sytuacji jest wyjście, a bezsensownym jest wytaczanie ciężkich dział przeciwko musze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?