wtorek, 25 sierpnia 2015

brak

Chcę wychylić się przez okno, ale boję się uderzenia głową w słup, więc tego nie robię.
Czy chcę znać przyszłość? Czy znając konsekwencje, będę wiedzieć jak postępować?
Biorąc pod uwagę, że wiedza nie wpływa na obawy, wątpię.
People are strange when you are stranger.
Samobiczowanie się, teoretycznie mające doprowadzić do końca, które przerywasz w obawie przed takowym. Wybór dobry wydaje się nie istnieć. Poczucie winy przestaje dochodzić do głosu jedynie w momencie wykonywania czynności wykraczających poza kanon moralny. Jedynie to jest w stanie dać ulgę.
Mogę wiedzieć, mogę wiedząc, nie akceptować.
Mózg wciąż jeszcze obrośnięty jest tłuszczem i gniecionymi orzechami. Nie wiem, czy jest męski czy damski. Nie wiem jaka jest moja osobowość. Nie wiem, kim jestem.
Trzeźwość umysłu pojawia się jedynie w chwilach podskakiwania poziomu dopaminy.
Bycie więźniem własnego umysłu jest wyrokiem dożywocia realizującym się w ten czy inny sposób.
Pytania nie mają sensu. Odpowiedzi brak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co o tym sądzisz?